|
Historia Kamienia nie była by pełna, gdybyśmy nie wspomnieli o żołnierzach zawodowych wywodzących się z naszej wsi. Nie bez znaczenia są groby żołnierzy pochowanych w kwaterze wojennego cmentarza z czasów I wojny światowej. Dr Sławomir Kułacz opisał bardzo szczegółowo i profesjonalnie okres I wojny światowej w książce „Kamień i Steinau w pożodze I wojny światowej”.
Towarzystwo Przyjaciół Kamienia ze swej strony podejmuje próbę upamiętnienia żołnierzy zawodowych pochodzących z miejscowości należących do gminy Kamień, którzy poświęcili swoje życie służbie ojczyźnie. Jest wiele wspomnień o walce podziemnej z okupantem z okresu II wojny światowej, brakuje natomiast wspomnień z okresu powojennego, równie ważnego jak poprzednie okresy. Po drugiej wojnie światowej wielu chłopców z naszej gminy podjęło pracę zawodowych żołnierzy Wojska Polskiego. Dla niektórych żołnierzy wojenna droga była początkiem kariery oficerskiej w wojsku. Trudny czas naszej powojennej państwowości wymagał zaangażowania się nie tylko w walce zbrojnej, ale poświęcenia zdrowia, a nawet życia w odbudowie państwowości i gospodarki Polski. Byli to często żołnierze powracający z frontu po zakończonej walce z niemieckim okupantem. Był to czas trudny, nieraz bywało, że dochodziło do walki bratobójczej, nie wszyscy godzili się na zmianę ustroju. W rejonie południowo wschodniej Polski wciąż istniały silne organizacje podziemne zarówno polskiej partyzantki, ale też ukraińskie, czy łemkowskie oddziały zbrojne. Ten powrót do domu nie zawsze był możliwy po zakończonej wojnie.
Poniżej wymienieni żołnierze służyli dalej ojczyźnie. Jedni już odeszli, inni wiodą życie na wojskowej emeryturze.
Porucznik Wojska Polskiego Michał Grabiec
Michał Grabiec urodził się w Kamieniu 26 września 1926 r. Był synem Adama i Katarzyny.

W czasie okupacji został aresztowany i wywieziony na przymusowe roboty na teren okupowanej Czechosłowacji, gdzie pracował do czasu wyzwolenia, klęski okupanta niemieckiego. Po powrocie do Kamienia podjął decyzję o wstąpienia do służby wojskowej. Został skierowany do jednostki wojskowej w Krakowie, a następnie do szkoły podoficerskiej, którą ukończył w 1948 roku.
W następnym roku wyróżniającego się podoficera Michała Grabca skierowano do jednostki wojskowej we Wrocławiu, gdzie ukończył Szkolę Oficerską z dyplomem Porucznika. Dalszą służbę odbywał w jednostce wojskowej w Poznaniu. Po przebytej chorobie, w 1959 roku został zwolniony z czynnej służby wojskiej, w stopniu Porucznika Wojska Polskiego. Zmarł 10 stycznia 2003 roku, osierocił żonę i troje dzieci.

Zdjęcia przesłali i informacji udzielili: Córka Anna i Teresa Olko z Szewczyków
Pułkownik Lotnictwa Józef Rodzeń
Z cyklu publikacji o żołnierzach Wojska Polskiego wywodzących się z Kamienia i wiosek wchodzących w skład gminy przedstawiamy życiorys nadesłany przez Józefa Rodzenia - pułkownika lotnictwa.

„Urodziłem się z 14.10.1934 r. w Kamieniu, jako syn Karoliny i Michała Rodzeń. Szkołę Podstawową rozpocząłem w grudniu 1939 r. i ukończyłem ją w 1947 r. W roku szkolnym 1948/1949 rozpocząłem naukę w Gimnazjum Mechanicznym w Rudniku, które ukończyłem w 1951 roku. W tym to roku rozpocząłem pracę w Hucie Stalowa Wola i jednocześnie naukę w Technikum Hutniczym w Stalowej Woli. W 1952 roku LOK (Liga Ochrony Kraju) skierowała mnie na kurs lotniczy do Mrągowa, urlopując mnie z Huty. Po odbytym kursie wróciłem do pracy w Hucie.
W 1954 roku zostałem powołany do wojska i służyłem w warszawskiej jednostce przy ulicy Żwirki i Wigury, skąd w 1956 roku zostałem skierowany do Huty Stalowa Wola na odbiór sprzętu wojskowego tj. lufy armatnie, na lawecie armaty przeciwlotniczej 75 milimetrów. Moim przełożonym był płk Topolniak, jeden z dowódców obrony Leningradu.
Następnie zostałem powołany do 116 Samodzielnej Kompani Radiolinii, która mieściła się przy Oficerskiej Szkole Łączności w Zegrzu. Gdy skończyłem służbę poborową zostałem przeniesiony na podoficera zawodowego w stopniu plutonowego, potem sierżanta do Pułku Radiolinii w Sieradzu. Tu ukończyłem naukę w Liceum Ogólnokształcącym i po zdaniu matury wróciłem do Zegrza.
W 1961 roku ukończyłem szkołę oficerską na kierunku Łączności Lotniczej i zostałem zatrudniony w jednostce woskowej w Bydgoszczy - 2 KOW. Następnie zostałem przeniesiony do BAT Wojsk Radiotechnicznych w Redzikowie i tam podjąłem szkolenie w Jednostce Lotniczej 19 LEH. Po przeszkoleniu na samolotach bojowych IŁ 28 i UIŁ 28, zostałem przeniesiony do tej jednostki. Jej dowódcą był ppłk pilot Wojciech Stasiak. W tym czasie ukończyłem przy Sztabie Generalnym Rembertów - Prakseologię, ulubioną dyscyplinę dowódców eskadr lotniczych np. przydatną w zarządzaniu nalotami dywanowymi. W czasie służby mój przelot to około 1300 godz. Loty koszące i w stratosferze. Po kasacji samolotów JT-28 i UT-2 zostałem szefem sztabu I ERK-28. Redzikowo. Stanowisko to pełniłem aż do mojego odejścia z wojska tj. do stycznia 1990 roku.
Miałem wielkie szczęście, że moja służba w wojsku przebiegała w czasach pokoju i nie musiałem uczestniczyć w żadnych lotach bojowych, a tylko w ćwiczeniach. W czasie służby po miesiącu urlopu, przez kolejny miesiąc odbywałem obozy kondycyjne w Groniku w Zakopanem i Wojskowym Ośrodku Szkoleniowo-Kondycyjnym w Mrągowie i co roku, aż do ukończenia 45 roku życia, wykonywałem skoki spadochronowe, przechodząc w czasie służby dwudniowe szczegółowe badania lekarskie w Instytucie Medycyny Lotniczej w Warszawie oraz badania podczas obozów kondycyjnych, które kończyły się egzaminem sprawności fizycznej. Karpaty przeszedłem wówczas od Babiej Góry po Tatry, zaczynając wspinaczką na Mnicha znad Morskiego Oka z Markiem Gąsienicą, a wyprawa w góry trwała 2-4 dni.
Ożeniłem się z Grażyną Kościelniak, która zmarła w wieku 39 lat, z którą mam dwójkę dzieci Elizę i Jurka. W 1978 r. ożeniłem się ponownie z sandomierzanką Marianną Białkowską i od 46 lat mieszkamy w Słupsku.
Do cywila odszedłem 1 stycznia 1990 roku, i już w cywilu zostałem awansowany do stopnia pułkownika.
Zostałem odznaczony (m.in.): Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym i Srebrnym Krzyże Zasługi, Złotym, Srebrnym i Brązowym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju, Złotym i Srebrnym Medalem Siły Zbrojne Służbie Ojczyzny, Biała Broń - Kordzik, Medalem Zasłużony dla Województwa, Medalem Zasłużony dla Słupska. W sumie posiadam 38 medali i odznaczeń.
Pracuję społecznie w 8 organizacjach i działam aktywnie w różnych Organizacjach i Stowarzyszeniu Dzieci Wojny w Łodzi.

Płk pil Józef Rodzeń”
Pułkownik mgr pilot, mgr historii Wojciech Stasiak ur. 12.04.1928 r. w Krzywej Wsi gmina Kamień, zmarł 06.12.2007 r. Po ukończeniu szkoły podstawowej w Krzywej Wsi, uczęszczał do Gimnazjum Ogólnokształcącego w Nisku. Po uzyskaniu matury wstąpił do Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie, którą ukończył w 1952 roku, uzyskując stopień pilota chorążego lotnictwa.
Został przeszkolony na samolotach Ił-28 i innych. Podstawowym był samolot bombowy. Spędził w powietrzu ponad 2800 godzin. W latach 1962-1987 ppłk Wojciech Stasiak był dowódcą 19 eskadry LEH. Służbę pilota rozpoczął w Poznaniu następnie w Świdwinie i Słupsku, tu pożegnał się z lotnictwem mając 50 lat. W czasie służby awansował do stopnia pułkownika.
Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski. Pasjonował się myślistwem, pełniąc funkcję Prezesa Koła.
Wychowali z żoną Stefanią dwoje dzieci: syna Krzysztofa i córkę Alinę.

Zdjęcia i informacje przesłał płk Józef Rodzeń
|