sobota, 23 października 2021r.
Home Wspomnienia
Wspomnienia
"Kamieńskie muzykanty"

     Film „Kamieńskie muzykanty” nagrano w 1992 roku dzięki staraniom Ośrodka Kultury w Kamieniu przy współudziale WDK w Rzeszowie.
     Scenariusz napisał Edward Konior.
     Reżyserem filmu był Czesław Drąg.
     Operatorami kamery byli Marek Urbanik i Edward Konior.

     Pomysłodawcy filmu przeprowadzili wywiady z muzykantami z gminy Kamień, które w wielkim skrócie chcemy przedstawić naszym czytelnikom. Nazwiska innych kamieńskich muzykantów, niewymienione w wywiadzie, przedstawimy w następnych opracowaniach.

 

     Ludwik Wójcik mieszkał w Nowym Kamieniu, sam nauczył się grać na wielu instrumentach muzycznych. Występując w zespole, na imprezach, konkursach i różnych uroczystościach grał na skrzypcach. Był jednym z niewielu w gminie, który potrafił wykonać skrzypce. Znał tajniki doboru drewna, czas jego leżakowania. Koncertował z Franciszkiem Piekutem, Ludwikiem Piekutem, Bronisławem Drelichem, Janem Szotem, Janem Majczakiem i innymi. Występował w kapeli ludowej w Kamieniu przez ponad 20 lat.

 

     Ludwik Piekut - były mieszkaniec Nowego Kamienia - kochał muzykę, sam nauczył się grać. Grał przeważnie na klarnecie. Występował z bratem Franciszkiem i Ludwikiem Wójcikiem. W wywiadzie wspomina o różnych przygodach, jakie ich spotykały gdy grali na weselach w różnych miejscowościach powiatu Nisko i Leżajsk. Mówił też, że granie na imprezach to była przyjemność, nie liczyły się tak bardzo zarobione pieniądze, choć były ważnym źródłem dochodu. Występował również w kapeli zorganizowanej w 1945 r. przez kierownika szkoły Wiktora Legutko.

     Anna Stępak, to była mieszkanka Błonia, solistka, instrumentalistka kapeli „Cholewiaki” Ośrodka Kultury w Kamieniu. Ojciec Anny, kochający muzykę samouk, grający na rożnych instrumentach, obdarzony pięknym głosem - jak wspomina solistka - przekazał jej w genach te umiejętności i umiłowanie śpiewu. Anna Stępak miała wyjątkowy głos. Pięknie śpiewała różne melodie ludowe w gwarze lasowiackiej. Doceniły ją za to różne gminne i wojewódzkie komisje konkursowe. Zdobyła również wyróżnienie na Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym.

 

     Ludwik Golas urodził się w Nowym Kamieniu, większość swojego życia spędził w Kamieniu Górce. Był długie lata członkiem gminnej kapeli przy Centrum Kultury w Kamieniu. Samouk, jako dziecko grał na prostych instrumentach. Jak wspomina, pasąc krowy, grał na wykonanej z gałęzi wierzby piszczałce, później kupionych na odpuście organkach a w kapeli na basach lub trąbce. Umiejętność grania nabył od swojego ojca. Melodie, które zapamiętał, często grał z wielkim sentymentem.

 

     Edward Piróg to były mieszkaniec Kamienia. Pochodził z bardzo muzykalnej rodzinny. Grał jego ojciec, grali bracia, grają ich potomkowie. Jak wspomina Edward - pierwsze kroki w muzyce stawiał pod nadzorem swojego wujka, brata mamy. Uczył się gry prywatnie. Zorganizował z braćmi rodzinny zespół muzyczny: Czesławem, Józefem, Lesławem i innymi. Grali na uroczystościach kościelnych, rodzinnych, dożynkach, uroczystościach gminnych, powiatowych czy też wojewódzkich. Był kierownikiem gminnej kapeli. Uczył młodzież kochać muzykę poprzez naukę śpiewu i tańca.

 

     Władysław Rząsa - mieszkaniec Łowiska. Od dziecka lubił muzykę, pobierał naukę u znanego organisty Żarkowskiego z Górna. Grał na akordeonie i organach. Bardzo lubił melodie ludowe i miejscowe przyśpiewki weselne.

 

     Zygmunt Bober. Prowadzący wywiad z Zygmuntem Boberem stwierdził, że jest on filarem obecnej kapeli działającej przy Centrum Kultury w Kamieniu pod nazwą „Cholewiaki”. Zygmunt mawiał, że muzyka jest bardzo ważna i potrzebna, bez muzyki nie ma życia. Zachęcał młodych do nauki muzyki i uczestnictwa w zespołach ludowych. Muzyka ludowa była, jest i będzie zawsze w środowisku wiejskim. Jego przygoda z muzyką, jak wspomina, zaczęła się w szkole podstawowej w okresie okupacji. Swoje młodzieńcze zainteresowania kontynuował po przejściu na emeryturę występując w kapeli przy Centrum Kultury w Kamieniu. Uczestnictwo w próbach i występy na rożnych uroczystościach były dla niego wielką przyjemnością.

 

     Stanisław Zarzycki - mieszkaniec Łowiska. Był samoukiem. Zaczął grać na akordeonie, a następnie nauczył się grać na kontrabasie. Muzyka towarzyszyła mu przez całe życie. Grał na różnych uroczystościach rodzinnych. Jako emeryt zaczął muzykować w kapeli przy Centrum Kultury w Kamieniu.

 

     Franciszek Stasiak, były mieszkaniec Krzywej Wsi. Opowiada, że nauczył się grać na różnych instrumentach - sam nie wiem, jak. W trakcie spotkania ze znajomymi grającymi w zespole zaproponowano mu, żeby spróbował zagrać na jakimś instrumencie. Podano mu klarnet. Jak twierdzi, spróbował, podmuchał i wyszła melodia. Grał też na saksofonie, organach, potrafił grać na każdym instrumencie. Mieszkańcy Krzywej Wsi bardzo lubili muzykę i śpiew. Bardzo chętnie zapraszał pan Wiktor Legutko, dawny kierownik szkoły w Kamieniu, nasze dziewczęta i chłopców do gminnego chóru. Mieszkańcy Kamienia oraz Krzywej Wsi mieli talenty do muzykowania, dlatego można naliczyć w Kamieniu ponad pięćdziesięciu muzykantów.„ Ja bardzo lubię grać - mówił pan Franciszek - różne marsze, przeważnie weselne. Swoimi umiejętnościami dzieliłem się z innymi. Grałem z różnymi zespołami, również w kapeli przy Ośrodku Kultury. Grałem dla przyjemności, nie dla pieniędzy, lubiłem skoczne melodie ludowe, przy których nogi same chodziły do tańca”.

 

     Stanisław Klimek, były mieszkaniec Łowiska. ”Graliśmy wcześniej ze starszym bratem na rożnych uroczystościach rodzinnych, ja przeważnie na perkusji. W Łowisku jest obecnie parę zespołów, w Kamieniu jest bardzo dużo muzykantów samouków grających muzykę ludową. Ja jestem taki muzykant pośrodku, lubię muzykę dawną, ludową ale również współczesną”.

 

 

     Franciszek Konior. W galerii kamieńskich muzykantów znalazł się również grający na skrzypcach w kapeli Centrum Kultury w Kamieniu pan Franciszek Konior. Swoją przygodę z muzyką zaczynał w wieku około 8 lat, grając na organkach przy pasieniu krów. Lubił muzykę, chętnie uczestniczył w próbach kapeli i wyjazdach na różne imprezy kulturalne. Jego zamiłowanie do muzyki kontynuuje syn i wnukowie.

 

 

     Stanisław Cebula - czwarty, kolejny syn w rodzinie Cebulów - wspomina występy w zespole rodzinnym, kapeli i innych zespołach. Bardzo ważnym zadaniem orkiestry grającej na weselu było wygrywanie „marszy” przychodzącym gościom. Dawało to pewne dochody muzykantom i satysfakcję uczestnikom wesela. Niezagranie marsza było bardzo źle przyjmowane. I mogło mieć przykre skutki dla orkiestry.


     Tadeusz Cebula to najmłodszy z braci muzykalnej rodziny. „Jako najmłodszy miałem - wspomina- dostęp do sprzętu muzycznego rodziny. Bracia grali w rodzinnym zespole, ja dołączyłem do nich, grając na akordeonie”.


     Stanisław Bochenek. Mieszka obecnie w Nowym Kamieniu. Swoje zainteresowanie muzyką oddziedziczył po dziadku. Zaczął grać na akordeonie, kiedy chodził do szkoły w Kamieniu. Kierownikiem szkoły był wtedy pan Wiktor Legutko, który prowadził zespół muzyczny. Po ukończeniu szkoły podstawowej nadal grał w zespole muzycznym. Następnie wraz z innymi zorganizował zespół muzyczny. Grywali na imprezach rodzinnych, zabawach, festynach.

 

     Antoni Łach - „Moja przygoda z kapelą sięga 1945 roku, kiedy ówczesny kierownik szkoły pan Wiktor Legutko zorganizował chór parafialny i kapelę. W kapeli grało nas 8 osób, między innymi Edward Partyka na akordeonie, Wójcik z Nowego Kamienia, Bronisław Drelich, Piotr Klimek. Skład osobowy i kierownictwo się zmieniało, ale kapela ludowa w Kamieniu była i nadal jest. Wyjeżdżaliśmy często, na różne imprezy kulturalne w województwie i poza województwem”.

 

     Na wspomnianej kasecie mamy również nagranie kapeli przy Gminnym Ośrodku Kultury w Kamieniu z 1992 roku.

Od lewej: kierownik kapeli Edward Piróg, jego brat Józef Piróg, solistka Anna Stępak,
Ludwik Wójcik, Franciszek Konior, Zygmunt Bober, Antoni Łach

Kamień, 22 sierpnia 2021

Opracował, wykorzystując zapisy kaset Józef Czubat
Korekta Genowefa Saj

 
Ludowy zespół muzyczny - wspomnienia Stanisława Surdyki

     Stanisław Surdyka (Nowy Kamień) - wspomnienia związane z występami w ludowych zespołach muzycznych:
     Moje zamiłowanie do muzyki odziedziczyłem po moim dziadku Marcinie Surdyce. Dziadek był samoukiem, jak wielu muzykantów w tym czasie. Nauczył się grać „ze słuchu”, a repertuar tworzył, uczestnicząc w licznych zabawach i weselach. Dziadek grał razem ze swoim bratem Janem, który grał na kontrabasie, a że on nauczył się grać na skrzypcach, więc już główny trzon zespołu był i z czasem dołączali kolejni chętni do muzykowania amatorzy (m.in. Kolano). Już od dziecka ciągnęło mnie do muzyki. Moim pierwszym nauczycielem muzyki był pan Józef Cebula. Większe postępy w graniu poczyniłem, gdy znalazłem się pod opieką ówczesnego dyrektora szkoły, pana Wiktora Legutko. Był to bardzo aktywny człowiek, kochający muzykę. Założył znany w okolicy chór, przez który przewinęło się bardzo wiele osób, a także założył zespół muzyczny, w którym występowali m.in. Bronisław Drelich (akordeon), Ludwik Wójcik (skrzypce), Jan Szot (trąbka), Tabor (perkusja), Kozara (klarnet), Franciszek Piekut (saksofon tenorowy), Makowiecki.
     Wiktor Legutko wykształcił wielu muzyków, m.in. Franciszka Piekuta, Ludwika Piekuta, Ludwika Wójcika.
     Kierował tym zespołem przez wiele lat, a ja po pewnym czasie znalazłem się pod opieką muzyczną pana Adama Makucha, który prowadził dość duży szkolny zespół, złożony z mandolinistów. Ja umiałem już wtedy grać na akordeonie, więc dołączyłem do zespołu jako akordeonista właśnie. Pamiętam, że moim pierwszym instrumentem był akordeon marki Hohner 32 basy, następnie grałem na akordeonie czechosłowackiej produkcji - Delicja.

Ludwik Piekut, Stanisław Surdyka

     Gdy powstała nowa kapela pod kierunkiem pana Koziarza z Sokołowa, to na jakiś czas dołączyłem do niej. Także wówczas, gdy prowadził ją pan Jan Babula.
     Braliśmy udział w różnych wydarzeniach muzycznych i patriotycznych, np. uczestniczyliśmy jako zespół w uroczystościach związanych z poświęceniem pomnika bohaterów II wojny światowej w Jarocinie. W tym okresie zespół tworzyli m.in.: Franciszek Piekut (klarnet), Antoni Łach (kontrabas), Ludwik Wójcik (skrzypce) i akordeoniści pan Koziarz i ja.
     Jeździliśmy na różne przeglądy kapel ludowych m.in. do Rzeszowa, Sokołowa Młp., Tyczyna, Radymina, Kolbuszowej, ale także chętnie współpracowaliśmy z innymi zespołami, np. z chórem Koła Gospodyń Wiejskich z Kamienia, którym kierowała pani Krystyna Hanus, która występowała także jako solistka naszego zespołu obok Józefa Krzysia.
     Byliśmy również zaproszeni na Dni Rzeszowa, gdzie występowaliśmy pod filharmonią rzeszowską. Z tym wydarzeniem łączy się zresztą pewna anegdota: przywieźli nas na ten występ Żukiem, w którym musieliśmy się dość szybko i sprawnie przebrać w stroje ludowe. Przebieraliśmy się w pośpiechu pojedynczo, a kierowca Żuka słuchał głośno jakiegoś słuchowiska w radio. Gdy przyszła kolej na Franka Piekuta z radia rozległ się donośny głos „szybciej barany!”. Bardzo się zdenerwował na takie traktowanie zaproszonych muzyków i odmówił występu. Trochę czasu zajęło nam (wśród śmiechu), aby wyjaśnić mu tę sytuację i nasz występ doszedł w końcu do skutku.

Franciszek Stasiak, Franciszek Piekut, Franciszek Konior, Stanisław Surdyka, Krystyna Sitarz

     Muzykowanie w mojej rodzinie było dość powszechne, jak już wspomniałem, muzykiem był też mój brat Józef, który występował w tym czasie w zespole Meteor z Łętowni.
     Przez zespoły, w których występowałem, przewinęło się bardzo wiele osób z Kamienia i okolicznych miejscowości. Nie wszystkich jestem w stanie dzisiaj wymienić.
     Występowaliśmy przez wiele lat na różnych zabawach i festynach dzięki czemu poznawaliśmy też wiele nowych osób i zdarzało się, że z tych osób rekrutowaliśmy nowych członków zespołu. To były piękne czasy, do których chętnie teraz wracam we wspomnieniach.

Dodatkowe zdjęcia ludowego zespołu muzycznego znajdują się w Galerii

 

Wrzesień 2021 r.

Informacje spisała Genowefa Chojnacka

 
Zespół muzyczny Watrasów

     Wspólnie z bratem Adamem, przy współudziale Mariusza Kidy, obecnego organisty w Łowisku, zorganizowaliśmy zespół muzyczny. Występowaliśmy w latach 1993-1998 na rożnych uroczystościach rodzinnych, zabawach organizowanych przez organizacje społeczne, komitety rodzicielskie i osoby indywidualne. Występy zespołu zostały przerwane z powodu śmierci Adama. Pierwsze zasady gry przekazywał nam ojciec Franciszek, a w okresie późniejszym miejscowy organista Szczepan Bałut.

Zespół na uroczystości weselnej - od lewej: Adam Watras, Andrzej Watras, Mariusz Kida

Kierownik zespołu - Andrzej Watras

Kamień, Sierpień 2021 r.

 
Początki szkolnictwa w Kamieniu PDF 

     Po reformie monarchii austriackiej i przyznaniu autonomii Galicji od 1867 r. językiem głównym w szkołach stał się język polski. Do programu wprowadzono nauki przyrodnicze i historyczne oraz gimnastykę.

     Uchwała o powszechnym obowiązku nauczania dzieci do lat 12 obowiązywała od roku 1873, w którym także ustanowiono Radę Szkolną we Lwowie i spolszczono szkolnictwo. Opierając się na rozkazie gubernialnym z 1877 roku, Cyrkuł Rzeszowski nakazywał przestrzeganie przez rodziców posyłania dzieci do szkoły – najczęściej bowiem posyłano je do pasienia krów. Ustawę o obowiązku szkolnym uchwalił Sejm Galicyjski dopiero w 1895 roku. Szkół ludowych w Galicji – które oddane były pod nadzór duchowieństwa – nie było jednak zbyt wiele. W 1890 roku uczęszczało do nich 60% dzieci.

     Do roku 1876 w Kamieniu nie było zorganizowanej szkoły, w której mogłaby się uczyć młodzież. Najbliższa szkoła trywialna była w Cholewianej Górze, a szkoły parafialne w Górnie, Jeżowem i Łętowni. Na tak dosyć późne zorganizowanie szkolnictwa w Kamieniu musiał niewątpliwie negatywnie wywrzeć fakt długotrwałego podziału miejscowości pomiędzy dwie parafie: Jeżowe i Górno.

     Nie oznacza to, że do tego roku nie uczono młodzieży w Kamieniu czytania, pisania i rachowania. Uczyli tego dwaj mieszkańcy wsi: Wojciech Łach – bezrolny, uważany za nauczyciela, ponieważ z tej pracy się utrzymywał oraz Michał Majowicz – rolnik, członek Powiatowej Rady Szkolnej.

Wycinek z austriackiej mapy katastralnej z 1853 r. na której widoczny jest zarys dawnego spichlerza królewskiego

 

     Decyzja o budowie pierwszej szkoły w Kamieniu zapadła w 1873 r. za rządów wójta Tomasza Wąsika. Szkoła ta powstała na miejscu dawnego spichlerza królewskiego, który został rozebrany jako nie nadający się do użytku. Ta pierwsza z kamieńskich szkół została wybudowana w latach 1874-76 ze środków gminy i dodatkowego opodatkowania ludności. Był to murowany budynek, który został rozebrany w 1914 r. Zaznaczyć należy, że w „Szematyzmach Królestwa Galicji i Lodomerii z Wielkim Księstwem Krakowskim” kamieńska szkoła pojawia się dopiero w roczniku 1878 z jedynym nauczycielem, a zarazem pierwszym kierownikiem szkoły Janem Niewolkiewiczem. W roczniku 1880 została ona oznaczona już jako szkoła dwuklasowa, została w nim wymieniona także druga nauczycielka Maria Baraniecka, w 1883 r. w jej miejsce przyszedł Jakób Gronek. Od roku 1894 szkoła jest wykazywana jako czteroklasowa. Na kartach „Szematyzmów …” pojawiają się nazwiska kilkudziesięciu ówczesnych nauczycieli których nie będą kojarzyli nawet najstarsi mieszkańcy Kamienia dlatego wspomnę jedynie, że Jan Niewolkiewicz był kierownikiem szkoły do 1889 r., kiedy zastąpił go Aleksander Kużniarski. Kierował on pracami szkoły do 1911 r., a jego następczynią na tym stanowisku została Maria Kuźniarska (zapewne żona). Od 1914 r. kolejnym kierownikiem szkoły w Kamieniu został Roman Nowak.

Więcej…
 
Ośrodek Kultury w Kamieniu

     Minęło 45 lat od powstania Gminnego Ośrodka Kultury w Kamieniu. Sięgając myślami wstecz chciało by się powiedzieć jak „z bicza strzel”, a tu człowiek jest o tyle lat starszy. Jako młody chłopak (24 lata), tuż po odbyciu służby wojskowej zostałem pracownikiem Urzędu Gminy w Kamieniu na stanowisku referent do spraw rolnych, jednak długo nie pourzędowałem, gdyż zalecenia odgórne były takie, aby w każdej gminie utworzono Dom lub Ośrodek Kultury. Wówczas Naczelnik Gminy p. Józef Czubat na „próbę” powierzył mi misję tworzenia takiej instytucji. Początkowo nie miałem ochoty, bo nie było żadnych wzorów aby coś podpatrzyć, zrobić plan działania, nie mówiąc o statucie czy budżecie. Bazą do działalności był Dom Ludowy z „lokatorami”: Kawiarnią Gminnej Spółdzielni i Laboratorium Analitycznym Ośrodka Zdrowia. Jednak nie najważniejsze były pomieszczenia czy biura, najważniejsi byli ludzie, których udało mi się zaangażować w upowszechnianie kultury w naszej gminie. Niedawno p. Czubat wyszperał moje sprawozdanie z pierwszych dziesięciu lat działań Gminnego Ośrodka Kultury w Kamieniu, które dzisiaj jest już historią i miłym wspomnieniem.

 Budowa "domu ludowego" w Kamieniu - zdjęcie z 1950 roku

Treść sprawozdania:

Działalność kulturalno-wychowawcza Ośrodka Kultury w Kamieniu jako głównego koordynatora wszelkich poczynań w zakresie społecznego uczestnictwa w kulturze mieszkańców gminy w latach 1976-1985:

1976 - „Rok kultury w gminie”

     Gminny Ośrodek Kultury w Kamieniu, województwo Rzeszów, powołany został decyzją Gminnej Rady Narodowej w Kamieniu z dniem 1-go kwietnia 1976 r. jako centrum kulturalne gminy. Funkcję dyrektora placówki powierzono Edwardowi Koniorowi. Bazą działalności GOK-u jest Dom ludowy zlokalizowany w centrum gminy oraz kluby: „Ruch” w Nowym Kamieniu i „Rolnika” w Łowisku. Wokół tej nowo powstałej instytucji skupiły się szerokie kręgi młodzieży, osoby starsze jak również dzieci. W swojej działalności może poszczycić się wieloma zespołami artystycznymi w skład których wchodzą:
- Młodzieżowy i dziecięcy zespół taneczny prowadzony przez p. Irenę Sypko,
- Kapela ludowa - Józef Sypko,
- Zespół śpiewaczy KGW - Anna Sączawa,
- Młodzieżowy zespół wokalno -instrumentalny „Romeo 75” - Edward Konior,
- Zespół recytatorski - Emilia Gołąbek, Edward Konior.
     Zespoły te uświetniały niemal wszystkie imprezy organizowane w gminie. Bieżący rok został nazwany „Rokiem Kultury w Gminie”, toteż działające zespoły jak również działacze społeczno-polityczni postanowili zmobilizować jak najszersze grono społeczeństwa Kamienia, by wzięło czynny udział w upowszechnianiu kultury. Odbywały się różne i liczne konkursy, turnieje, odczyty, prelekcje oraz masowe spotkania przedstawicieli władzy z młodzieżą i rolnikami. Uruchomiono pierwszą dyskotekę dla młodzieży (jedyną na trasie Nisko - Rzeszów) z iluminacją świetlną, która cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, przyciągając uczestników z okolicznych wsi i miasteczek.

Więcej…
 
« PoczątekPoprzednia12345678910NastępnaOstatnie »

Strona 1 z 16

Kto jest online


     Naszą witrynę przegląda teraz 52 gości 

Wsparcie działalności

 

Towarzystwo  Przyjaciół   Kamienia

 jest organizacją pożytku publicznego.

Można przekazać 1 % podatku

 W zeznaniu podatkowym należy wpisać:   KRS - 000 0037454

i deklarowaną kwotę podatku.

 

Wypełnij PIT on-line i przekaż 1% dla Towarzystwa Przyjaciół Kamienia

Copyright ? 2010 Towarzystwo Przyjaciół Kamienia. Design KrS, Valid XHTML, CSS